piątek, 1 maja 2015

Obóz szkoleniowy

Dziś może trochę nietypowo, bo nie będzie ani ptaków, ani żadnych zwierząt czy roślin, lecz opiszę obóz szkoleniowy na którym byłem. Choć wróciłem padnięty to było naprawdę warto. A było tak:

Dzień pierwszy:
Po dotarciu na miejsce szybko odłożyliśmy nasze bagaże i ustawiliśmy się plutonami. Podeszli do nas dowódcy i mój pluton udał się na tzw. zieloną taktykę. Po 8 kilometrowym marszu dotarliśmy na miejsce. Każdy dostał broń - MP5 i na początek ćwiczyliśmy pozycje strzeleckie. Następnie przeszliśmy do chodzenia dwójkami z bronią - uczyliśmy się zwrotów w różne kierunki i co zrobić w wypadku kiedy partner ma np. awarie broni. Dalej przystąpiliśmy do nauki wycofywania się z ostrzału na komendę "roluj w tył" i zmiany warty(czołgając się). Tak doszliśmy do strzelania z wcześniej nauczonych pozycji strzeleckich, lub z normalnego marszu. Na koniec została nam najlepsza rzecz. Podzielono nas na trzy 6 osobowe zespoły. Jeden czekał a dwa pozostałe rywalizowały ze sobą. Jedna grupa atakowała druga (moja) broniła się. Z sześciu przeciwników trafiłem aż trzech:) Po powrocie do remizy (nasze miejsce zakwaterowania) rozpakowaliśmy się i na koniec dnia, przed spaniem wzięli nas na ćwiczenia.

Dzień drugi:
O 5.45 nastąpiła pobudka a o 6.00 rozpoczęła się zaprawa składająca się z 2 kilometrowego biegu i różnych ćwiczeń. W tym dniu mój pluton miał mieć tzw. czarną taktykę. Po śniadaniu wyruszyliśmy w miejsce ćwiczeń. Droga była daleka bo aż 12 km, ale jakoś udało się dotrzeć na miejsce. Uczyliśmy się samoobrony m.in.  posługiwania się pałką policyjną (atak, obrona, dźwignie), obrony przed atakiem nożem, lub bronią palną. Następnie przeszliśmy do nauki wchodzenia do pomieszczeń w celu zlikwidowania przeciwnika, lub uratowania zakładników. Wchodziliśmy dwójkami, albo w szyku antyterrorystycznym. W tym dniu na koniec również zostało nam najlepsze - konkurs strzelecki. Udało mi się zająć na nim 3 miejsce. Ponieważ bardzo szybko się uwinęliśmy z planem na ten dzień wróciliśmy do remizy ponad godzinę przed innymi. Przed spaniem mieliśmy oczywiście jeszcze ćwiczenia.

Dzień trzeci:

I moim zdaniem najlepszy. Mimo pobudki o 5.00 i zaprawy składającej się tak jak drugiego dnia z 2 kilometrowego biegu i ćwiczeń byłem bardzo zadowolony, ponieważ w tym dniu mój pluton miał wspinaczkę (a w zasadzie zjazdy ze skały). Było strasznie zimno i na części teoretycznej każdy trząsł się z zimna. Po przejściu do praktyki od razu zrobiło się cieplej. 1/3 osób nie odważyła się zjechać żadną techniką, połowa zjechała jedną a kiedy przyszedł czas na ostatnią zjechać odważyło się tylko 6 osób. Pierwszy raz był najgorszy, lecz potem była już sama zabawa (przynajmiej dla mnie, bo Ci co wisieli do góry nagami nie było do śmiechu:). Zjeżdżaliśmy za pomocą rolki, grigri i kluczem.
W tym dniu nauczyliśmy się również klarować linę sposobem transportowym.


Oczywiście każdy błąd każdego dnia był karany pompkami, lub przysiadami. Ja na szczęście miałem tylko 20 karnych pompek podczas gdy np. kolega zaliczył aż 300:)

Cały obóz zaliczam do bardzo udanych i na pewno mimo zmęczenia wybrał bym się tam jeszcze raz a będzie do tego okazja już we wrześniu.

Dlaczego moja szkoła miała taki obóz? Bo jeżeli jeszcze nie wiecie chodzę do liceum o profilu mundurowym:)

Dziś dużo teksu więc dołożę jeszcze trochę zdjęć:)























Pozdrawiam Karmnik54:)

niedziela, 26 kwietnia 2015

Makolągwa

Mimo, że makolągwa to dość pospolity ptak spotkałem się z nim dopiero drugi raz. Choć zdjęcie pozostawia wiele do życzenia to i tak wyszło lepiej niż za pierwszym razem:)

Makolągwa (Linaria cannabina) - gatunek małego ptaka z rodziny łuszczaków. Możemy ja spotkać na terenie całego kraju na granicy otwartych pół i krzewów. Żywi się tylko nasionami chwastów. Gniazdo uwite z traw, korzonków i piór zakłada na niskich świerkach lub krzewach. W zimie skupia się w duże stada razem poszukujące pożywienia.

Makolągwa to także doskonała śpiewaczka o czym możecie się przekonać poniżej:





A ja znikam na 3 dni z powodu wycieczki szkolnej. Po powrocie pewnie będę miał sporo do nadrobienia w czytaniu Waszych blogów:) 

Na dziś tyle - do następnego razu:)



niedziela, 19 kwietnia 2015

Aktualizacja

Tym razem coś aktualnego a mianowicie wiosna we własnej osobie. Mimo że wczoraj znowu padał śnieg i pogoda płata figle to jednak można już wyraźnie dostrzec jak świat powoli się zieleni. Drzewa wypuszczają liście i kwiaty z których mam nadzieję będzie wiele owoców. Mój kot - Rudy niestety się nie odnalazł i pewnie już przepadł na zawsze. No cóż bywa:( W szkole ostatnio miałem sporo pracy, bo koniec roku się zbliża i mam nadzieję zdobyć pasek, dlatego budka dla pustułki, mimo że dawno gotowa wciąż czeka na zawieszenie. Dokładnie tydzień temu przyleciała do mnie pierwsza jaskółka a wczoraj obserwowałem pierwszego jerzyka w tym roku. Z dnia na dzień ptaków przybywa a myślę że właśnie teraz jest najlepsza pora do ich obserwacji, ponieważ jeszcze wciąż jest mało liści na drzewach.



















Na zakończenie zapraszam do oddania głosu na moją miejscowość więcej informacji TUTAJ


Na dziś tyle - do następnego razu:)



środa, 15 kwietnia 2015

Przylepek kruszyniak


Przylepek kruszyniak (peribatodes rhomboidaria) - w Polsce występuje średnio licznie. Jego rośliny żywicielskie to: jesion, głóg, dąb, malina, dzika róża, wiciokrzew i bluszcz pospolity. Można go spotkać w ogrodach, zaroślach i lasach. Wiosną gąsienice zakopują się płytko w ziemi, gdzie budują słaby oprzęd do przepoczwarczenia.



środa, 8 kwietnia 2015

Macaria cf. notata


Witalnik dębiak - występuje dość licznie na terenie całego kraju i europy. Możemy go spotkać w ogrodach, lasach, zaroślach czy bagnach. Przepoczwarcza się płytko w ziemi. Rośliny żywicielskie to brzoza, olsza, wierzba i dąb.



niedziela, 5 kwietnia 2015

Pogoda

Dziś trochę zdjęć - takich wiosennych na poprawę nastroju, bo pogoda ostatnio nie jest za fajna. U mnie na przemian sypie śnieg, lub świeci słońce. Zaginął mi kot  Rudy z tego posta -KLIK. Jak to kocur uwielbiał być głaskanym i w porównaniu do reszty moich kotów ufał każdemu, dlatego sądzę, że ktoś go sobie przywłaszczył, choć to tylko domysły. Miałem już kilka lat temu przypadek, że kot wrócił do domu dopiero po paru miesiącach!!! Mam nadzieję, że i w tym przypadku się znajdzie. Nie mam za bardzo o czym pisać kończą mi się zdjęcia do pokazania a najbliższe prognozy nie mówią, że będzie lepiej. Mam jeszcze gdzieś kilka zdjęć owadów a w zasadzie ciem - będzie Wam odpowiadało kilka postów z nimi? Mam nadzieję, że tak bo inaczej trzeba będzie sięgnąć do archiwum, lub mogę też wrzucić coś z ogrodu botanicznego:) Tak więc czekam na Wasze sugestie i do następnego razu:)






Jedna z pierwszych roślinek:











Jakiś grzybek:




Ktoś miał niezłą ucztę:) 


Podwórko Nivea
Może pamiętacie poprzedniego posta a jak nie to odsyłam TUTAJ o akcji w której bierze udział moja miejscowość - Ochojno. Dziękuję wszystkim którzy zdecydowali się oddać głosy i zapraszam kolejne osoby do głosowania. Można głosować raz dziennie a więcej informacji w linku podanym powyżej.




Pozdrawiam Karmnik54:)


sobota, 4 kwietnia 2015

OGŁOSZENIE - podwórko nivea

Moja miejscowość bierze udział w akcji organizowanej przez Nivea. W 40 lokalizacjach, które uzyskają największą liczbę głosów firma Nivea wybuduje place zabaw dla dzieci. Od 1 kwietnia do 31 maja 2015r. na stronie: www.nivea.pl/podworko można oddawać swoje głosy na Ochojno. Jeżeli znajdą się chętni wystarczy przy nazwie Ochojno kliknąć przycisk głosuj i wpisać swój e-mail. Następnie należy zalogować się na swoją pocztę elektroniczną i kliknąć w link aktywacyjny. 
UWAGA!!! Zamiast w skrzynce odbiorczej może on być w spamie. Można głosować jeden raz dziennie przy użyciu jednego e-mailu.
Jeden email = jeden głos. 
Bardzo proszę o głosy i dziękuję tym, którzy zdecydują się wsiąść udział w akcji.


W tej chwili Ochojno znajduje się na 12 pozycji w Polsce.


Pozdrawiam Świątecznie Karmnik54:)

czwartek, 2 kwietnia 2015

Święta

A że już święta to życzę Wam wszystkiego dobrego:


Kiedy wielka noc nastanie,
życzę Wam na Zmartwychwstanie
dużo szczęścia i radości,
które niechaj zawsze gości
w dobrym sercu, w jasnej duszy
i niech wszystkie żale zagłuszy.

Może nie Wielkanocne, ale myślę, że się nadadzą*:)



Na koniec mój kolejny kot - Klucha:)








*żeby nie było nieporozumień - zdjęcie wykonane błyskawicznie, wieczorem po odlocie rodziców (kosów) z gniazda i informuję, że z wszystkich wylęgły się pisklęta:)

niedziela, 29 marca 2015

Gil


Dziś ostatnia fotka z zimy na której jest gil. Już dawno miałem ją pokazać, ale jakoś się schowała i dopiero teraz sobie o niej przypomniałem:)

W Polsce dość liczny podczas zimy, kiedy przylatują do nas stada z północy i wschodu. Gniazduje w większych lasach mieszanych, dolinach rzecznych i przy jeziorach. Żywi się owadami i nasionami (jarzębina, drzewa leśne np. klon). Gniazdo zakłada na świerku, lub jałowcu i składa w nim 4-6 jaj.


czwartek, 26 marca 2015

Myszołów

Myszołów o którym ostatnio pisałem jednak do mnie wrócił. Udało mi się mu zrobić zdjęcie podczas lotu. Nie był sam a w towarzystwie jeszcze dwóch osobników. 

Myszołów, myszołów zwyczajny (Buteo buteo) -  gatunek dużego ptaka drapieżnego z rodziny jastrzębiowatych. Występuje na terenie całej Polski w lasach przy których znajdują się pola i łąki. Jego pożywienie stanowią myszy i norniki a także szczury, krety, żaby, węże czy ptaki do wielkości bażanta. Gniazdo zakłada wysoko w koronie drzew i wykonuje je z gałązek. Składa w nim 2-4 jaj. Przylot od końca lutego do marca, odlot od września do października. Często zimuje w kraju.

Głos myszołowa:




Niedługo święta i przerwa od szkoły, więc postaram się nadrobić zaległości i wezmę się za czytanie i komentowanie Waszych blogów.



Pozdrawiam Karmnik54:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...