czwartek, 14 listopada 2013

Jak dokarmiać ptaki zimą

Coraz więcej ludzi dokarmia ptaki, lecz nie wszyscy robią to prawidłowo. W tym poście chciałbym przybliżyć wam prawidłowe dokarmianie i inne rzeczy z tym związane.

Dokarmiać czy nie dokarmiać


Co do tego zdania są podzielone. Niektórzy ornitolodzy uważają, że ptaki nie potrzebują od nas pokarmu. Dokarmiając chronimy osobniki słabsze, które mogłyby nie przetrwać zimy. Ja jednak jestem za dokarmianiem. Dokarmianie im nie zaszkodzi a poza tym bardzo miło jest oglądać ptaki kręcące się w pobliżu karmnika i korzystające z jego zawartości.

Kiedy zacząć, a kiedy skończyć.


Są bardzo różne zdania na ten temat, ale wydaje mi się, że
dokarmianie naszych przyjaciół możemy rozpocząć z pojawieniem się mocniejszych i regularnych
przymrozków oraz śniegu , nie wcześniej. Kończymy gdy nadejdzie wiosna i roztopy, a temperatury będą na plusie.
Ważne!!! Nie przerywany dokarmiania ponieważ może to grozić śmiercią ptaków!

 Karmniki


Aby dokarmiać ptaki potrzebny jest nam karmnik.  Można go kupić w sklepie lub zrobić samemu. Istnieje wiele rodzajów karmników, ale ja polecam ten tradycyjny, choć karmniki np. tuba też są fajne.
 Na obrazkach poniżej są przykłady niektórych karmników. Dwa pierwsze są typowe dla sikorek. Żaden ptak nie jest na tyle zwinny,  aby z nich korzystać.

 Karmnik nr.1 to doniczka wypełniona mieszanką ziaren zalanych tłuszczem. Jak go zrobić już mówię. Potrzebna nam doniczka z jedną dziurką, sznurek, ziarna i tłuszcz zwierzęcy. Przewlekamy przez dziurkę sznurek, wsypujemy do doniczki mieszankę ziaren i zalewamy tłuszczem. Musimy pamiętać, że przed zalaniem należy szczelnie zatkać dziurkę przez którą przewlekaliśmy sznurek np. plasteliną. Czekamy aż całość zastygnie i wieszamy jak na obrazku poniżej.

1

Karmnik nr.2 jest bardzo fajny i sam go używam. Nie będę pisał jak go zrobić bo instrukcja jest wspaniale przedstawiona przez pana Adama Słodowego tutaj .

2

A to mój karmnik. Jak widzicie ostatnią dziurkę przysłoniłem deseczką dzięki czemu można tam wsypywać ziarna i nie będą się wysypywały.


Karmnik nr.3 czyli karmnik z butelki. Jak go zrobić znajdziecie tutaj. Jedynie co mogę wam poradzić to wyższe dno, by pokarm się nie wysypywał.

3

Karmnik tuba


Karmnik tuba do zawieszenia. Korzystają z niego sikorki, kowaliki i dzięcioły. Jako karmę do środka najlepiej wsypywać orzechy i słonecznik. Drobne ziarenka mogą się wysypywać.



Karmnik tuba innego rodzaju


Karmnik na okno


Mały karmniczek który daję na parapet. Bardzo miło jest oglądać ptaki z tak bliska.


Zwykły karmnik




Karmnik dla dzięcioła


Jest to karmnik mojego pomysłu. Składa się z dwóch części. Górna to po prostu zwykły karmnik dla wszystkich ptaków. Dolna część jest przeznaczona dla sikorek, kowalików i dzięciołów.  Do góry wsypuję ziarna a do dziurek wkładam mieszankę tłuszczu z ziarnami, co najczęściej wyjada oczywiście dzięcioł.
Nazwałem go karmnik dla dzięcioła, (choć korzystają z niego inne ptaki) bo dzięcioł prawie zawsze jest jego stałym bywalcem. Czasami zdarzało się, że nawet gdy już nie jadł to i tak na nim siedział. 




Karma


Słonecznik to podstawa w każdym karmniku. Może być łuskany albo nie to bez różnicy. W karmniku mogą się znajdować także ziarna maku, prosa, pszenicy, owsa, konopi, dyni, sezamu, maku, siemia lnianego. Mile widziane są też orzechy i jabłka. Ja podawałem też aronię którą wcinały kosy. Możemy podawać też wodę której w zimie brakuje. Bardzo dobra jest też wyżej wspomniana mieszanka ziaren zalana tłuszczem.
Chętni mogą rozwiesić też słoninę (pamiętajmy, aby nie była solona ani wędzona)

Kula tłuszczowa


Można ją kupić w sklepie, lub zrobić samemu. Uwielbiają ją sikory i dzięcioły.



Karma
Goście
Mniej wartościowe zboża, owies, proso, konopia, len, jabłka i gruszki (mogą być rozdrobnione), jarzębina, jeżyny gotowane bez soli, owoce i nasiona dzikich roślin, namoczone płatki ryżowe i owsiane, a także małe kawałki mięsa (bez soli i przypraw).
dzikie gołębie, dzierlatka, kos, szpak, jemiołuszki, sroki, kwiczoł, śpiewak, strzyżyk, kawki, gawrony, rudzik, trznadel


Mieszanka tłuszczowa, konopia, len mak, rzepik, słonecznik, rzepak, pestki dyni i ogórka, kukurydza, pszenica. Dla sikor leśnych dobre są nasiona drzew iglastych.
sikory, kowalik, dzięcioły
Nasiona dzikich roślin, sałaty siewnej, dyni, pestki owoców, konopia, słonecznik, mak, len, rzepik, proso i owies,
makolągwa, czeczotka, gil, czyżyk, kulczyk, rzepołuch, jer, zięba, szczygieł, grubodziób, dzwoniec

Ja już zrobiłem częściowe zapasy które możecie zobaczyć tutaj.

Nie wolno!!!

-Chleb ma być tylko uzupełnieniem ptasiej diety a nie jej podstawowym składnikiem ale ja radzę go lepiej nie dawać w ogóle.
-Ważne jest, by nie podawać rzeczy słonych ani resztek po posiłkach. Ptaki mogą od tego zachorować.
-Nie dajemy skwarek, tłuszczu z np. boczku lub szynki ani rzeczy temu podobnych.
-Jeśli podajemy słoninę to tylko surową. Nie może być solona ani wędzona.

W przypadku gdy zaczniemy znajdować koło naszego karmnika martwe osobniki należy zdezynfekować karmnik i przestać dokarmiać na jakiś czas.






Małe czarno-białe obrazki pochodzą ze strony Nadleśnictwo Lipusz

101 komentarzy:

  1. Dokarmiam. Właśnie dzisiaj kurier przywiózł 30 kg czarnego słonecznika.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez dokarmiam. Przez zimę zjadły około 60 kg pszenicy. O słoninie nie wspomnę. Masz rację, że przyjemnie patrzyć na jedzące ptaki. Pod iglakami nocowały bażanty, przylatują dzięcioły, jemiołuszki, sikorki oj co będę wyliczała. Wiedzą gdzie zajrzeć :)
    Muszę pochwalić post, bardzo mi się podoba, a karmnik dla dzięcioła jest super. Muszę pokazać go mojemu M, aby ściągnął pomysł. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że karmnik się podoba a jemiołuszek i bażantów zazdroszczę:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Bardzo dobry tekst. Wiedzy nigdy dosyć. Co do tych, którzy uważają, że nie należy dokarmiać, niech zastosują swoje teorie do siebie i swojej rodziny. Niech słabsze osobniki zginą ;)
    Tak na poważnie, to po prostu zapominają o tym, że ptaki nie żyją już w naturalnym środowisku i naturalne mechanizmy nie działają już tak, jak kiedyś. Poważny temat na dłuższy felieton.
    Świetny ten karmnik dzieciołowy. Czym robiłeś te otwory? Ładnie wyszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety środowisko sie zmienia i to nasza wina. Otwory robiłem ręcznie dłutkiem:)

      Usuń
    2. Nie wiem czy tak do końca nasza wina. Ciekawe ile jest w tym stereotypie cudzych interesów. W dziejach PP, które ma bądź co bądź dopiero 1k lat, były okresy, gdy opłacało się karczmy stawiać na lodzie na środku Bałtyku i były takie, gdy w niektórych rejonach uprawiano włoskie gatunki winorośli. Sprawa wcale nie jest taka prosta.

      Usuń
  4. Przyłączam się do powyższego (do pytania również). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otwory wykonałem ręcznie, dłutkiem:)

      Usuń
    2. No i jeszcze pytanko, gdyż zamierzam też zrobić coś podobnego. Jak wykonujesz te kulki tłuszczowe? I jak je mocujesz w tych otworach, żeby nie wypadły, gdy dzięcioł się do nich przypnie?

      Usuń
    3. Nie robię kulek tylko taką masę z tłuszczu i ziaren. Jeśli całość trochę zastygnie to łyżeczką albo jakąś szpatułką wpycham masę do otworków. Masa zastyga w otworkach i nie wypada a dzięcioł przypina się do pnia i dziubie pokarm. Mam nadzieję że już wszystko wiesz, ale jeśli jeszcze jest coś niejasnego to napisz:)

      Usuń
  5. Dokarmiam, dzięki za podpowiedź z parapetem, będą bliżej mnie. Super tekst, wiele się nauczyłam, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ps. Z tą plasteliną to bym uważał. Może ptaszkom zasmakować i będzie kicha ;) Lepiej dać byle krążek z gumy i nawlec na sznurek a potem docisnąć denka. Wystarczająco zabezpieczy otwór w doniczce. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. To uszczelnienie należy wykonać na zewnątrz doniczki a nie w jej wnętrzu, dookoła sznurka wewnątrz lepiej posypać więcej np. płatków i nie mieszać z tłuszczem, zalać tylko trochę , przy następnej warstwie jedzonka można zalać więcej tłuszczyku :) Ja jeszcze naprężam sznurek podczas przygotowań :)

      :Pozdrawiam

      Usuń
    2. Chodziło mi o to, żeby plastelinę przylepić na zewnątrz a po zastygnięciu mieszanki ściągnąć, ale taki krążek z gumy też może być dobry:) Pozdrawiam:)

      Usuń

    3. I po zastygnięciu, tłuszczyku usuwamy plastelinę, zapomniałem o tym :)))
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. This is such a detailed information, so helpful and educational to those who’d like to feed birds properly.

    Yoko

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mądry post o dokarmianiu ptaków i karmnikach. Podoba mi się Twój karmnik dla dzięcioła :). Ja też dokarmiam ptaki. W domu mam karmnik tradycyjny, a w ogródku tubowy. Sypię słonecznik, bo zauważyłam, że najchętniej ptaki go jedzą. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też najbardziej schodzi słonecznik:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Ja też dokarmiam, bo lubię obserwować ptaki :-)
    Używam karmnika też własnoręcznie wyprodukowanego ;-)
    http://zapiskizdrogimlecznej.blogspot.com/2013/01/recycling.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki karmnik jak u ciebie to bardzo fajna rzecz:)

      Usuń
  10. Karmnik mega i fajnie, że zaczynasz dodawać bardziej rozbudowane opisy. Tylko boli mnie, że rozdział "Dokarmiać czy nie dokarmiać" nie został rozwinięty, bo naprawdę jest tam o czym pisać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, jest o czym pisać, ale ten temat wydawał mi się zbyt szeroki na tego posta:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  11. Dobry post i bardzo na czasie, moim zdaniem trzeba dokarmiać. Ja chleba ptakom nie sypię, najczęściej słonecznik i różne ziarno. Coraz częściej już przylatują i zaglądają czy mają jedzonko więc podsypuję im już nieco słonecznika, nie czekam do śniegu bo wydaje mi się, że nie bardzo już mają co jeść.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też już szukają jedzenia, ale ja się jeszcze wstrzymuję:)

      Usuń
  12. Wiedziałam, ale chętnie sobie przypomniałam:):)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne masz te karmniki :) Ja ograniczam się do kul tłuszczowych i ewentualnie małego karmnika, bo do dyspozycji mam tylko balkon.
    Słonecznik sobie wyskubują, cwaniaczki, potem pełno łupinek lezy na balkonie ;) Nie lubią za to rzepiku, czy czegoś w tym rodzaju, bo też leży na balkonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy karmnik jest dobry nawet taki malutki:) A kule tłuszczowe na pewno przyciągają pełno sikorek:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  14. Bardzo pouczający post. Ja mam trzy różne karmniki w ogrodzie, a karmę kupuję i robię także kule tłuszczowe:) Dziękuję ślicznie za odwiedziny i pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo miło, że przyszedłeś do mojego bloga i zostawił komentarza. I tu w prawdziwym raju, kiedy widzę Twoje zdjęcia. Kocham ptaki, a także mają wiele karmniki wiszące ij moim podwórku. 5 dla małych ptaków, takich jak sikorki, rudziki i wróble i korzystnych dla szpaków, gołębie, żucia, kosy itp.
    Wielki jak tutaj informacje na temat tworzenia podajniki, ale także o żywności nie może dać. Dobrze i lepiej
    Fantastiisch!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie żałuj, ponieważ zdecydowałam, że Tobie należy się ten szaliczek.
    Proszę podaj mi pocztowe namiary na e-mial, to w tym tygodniu Ci prześlę.
    Gratuluję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. I tylko kot sąsiadów który czai się na sikorki zjadając słoninkę.
    Kiedyś kiedy uciekły mu ptaki pożarł słoninkę.
    Ale widoki bezcenne
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie, choć w okolicy jest dużo kotów jeszcze żaden nie atakował ptaków:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  18. witam ,
    dziękuję za odwiedziny :)
    wreszcie udało mi się wpaśc z rewizytą :)
    cieszę się ogromnie że przeczytałam tego posta bo moje dzieci właśnie są na etapie gromadzenia materiałów na karmnik ...po zapoznaniu się z postem jestem troszkę mądrzejsza :)
    bardzo potrzebne są takie blogi na których można zgłębiać swoją wiedzę na temat tego co nas otacza czyli na piękno :)
    pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  19. Dziękuję za wizytę u mnie. Temat karmników i karmy jest jest najbardziej aktualny. Kiedyś w podstawówce na pracach ręcznych robiliśmy karmniki :) Pamiętam doskonale. Ciekawe czy teraz są prace ręczne???
    Pozdrawiam dodałem twój blog do moich obserwowanych. Mam nadzieję, że się zrewanżujesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prac ręcznych na których można by było robić karmniki już nie ma a według mnie szkoda. Oczywiście się zrewanżuję:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  20. Choć ptaki na balkonach brudzą to dokarmiamy. na osiedlowych drzewach też spontanicznie od lat pojawiają się karmniki i fajnie zatrzymać się i patrzeć na uwijające się ptaki. W miastach, gdy śmietniki są często szczelnie zamknięte a na owoce na krzewach jest wielu amatorów uważam, że trzeba pomagać. Już kupiliśmy takie przygotowane kule a na bieżąco będę zalewać smalec i sypać ziarna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mieście niestety jest mniej ptaków. Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Moje ptaki jakoś przestały gustować w polskich kulkach, przynajmniej tych, które są u nas dostępne. Polecam niemieckie - są super.

      Usuń
    3. U mnie jedzą każde i specjalnie nie wybrzydzają:)

      Usuń
    4. Może są bardziej zdeterminowane ;)

      Usuń
  21. Minä ruokin lintujani kaikki kesät ja talvet, eli ympäri vuodenajan ♥

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też już dokarmiam ptaki. Mają słonecznik, orzechy włoskie i kulki z Lidla.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam serdecznie,
    Chciałabym przedstawić dwie facebookowe zabawy. Mam nadzieję, że nagrody przypadną komuś do gustu i zechce się przyłączyć :) Ponieważ już niedługo święta, w jednej z tych zabaw do wygrania są książeczki dla dzieci o tematyce świątecznej. Wygrywają aż trzy osoby! W drugiej rozdawajce również wygrywają trzy osoby, za to nagrodami będzie wspaniała pamiątka w formie zdjęć w krysztale! Z całą pewnością warto wziąć udział. Zasady są niezwykle proste i w bardzo łatwy sposób można zdobyć fajne nagrody :)

    A jeśli macie w domku jakąś małą księżniczkę to na Babylandii i dla niej znajdzie się ciekawa zabawa z pięknymi nagrodami :)

    Nie chce nadużywać gościnności i nie będę wklejała tutaj linków. Jeżeli ktoś jest zainteresowany to serdecznie zapraszam na mój profil, tam znajdują się blogi "Książeczki synka i córeczki" oraz "Babylandia". Banerki znajdują się na paskach bocznych. Klikając w nie traficie na te rozdawajki :)

    Od razu chcialabym bardzo przeprosić za tą autopromocję. Wiem, że wiele osób ma czegoś takiego po dziurki w nosie, jeszcze więcej z pewnością uważa to za brak wychowania czy też szacunku. Ja z całą pewnością mam w zamierze jedynie poinformowanie choć grupki ludzi o tych zabawach. Wiele takich osób dziękuję mi za informacje, ponieważ inaczej nie mieliby o niej pojęcia. Mam nadzieję, że w tym przypadku będzie tak samo :) W razie czego proszę usunąć to zaproszenie...
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie za bardzo to nie interesuje, ale może kogoś innego:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam patrzeć zimą na ptaszki, które przylatują do moich karmników. Wieszam je na drzewach, ale tak, bym mogła zerkać z okna na skrzydlatych gości. Twoje rady przyjmuję do wiadomości. Będę tu zaglądać :)
    Uściski serdeczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam na nie patrzeć:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  26. Witaj. Dzięki za wizytę na moim blogu , ten post mnie zaciekawił i pouczył .
    Dokarmiamy ptaki przez cały rok również latem i zawsze pamiętamy o poidłach.
    Potrafię godzinami stać i przyglądać się jak ptaki buszują w karmnikach a najbardziej lubię patrzeć na sikorki jedzące słoninkę i latem na wróbelki kąpiące się w poidle.
    Będę zaglądać i pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sikorki to chyba najsympatyczniejsze ptaszki:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  27. Przeczytałam z zainteresowaniem. Wykorzystam wiedzę od Ciebie.
    Masz fantastyczna pasję
    Pozdrawiam bardzo ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  28. these are very cute!

    happy weekend~

    OdpowiedzUsuń
  29. Witaj ! Dzięki za solidny instruktaż. Zimą dokarmiam ptaki i uwielbiam je obserwować.
    Czy wiesz co to za ptak: wielkości kawki, głowa i tułów szary lekko nakrapiany a na skrzydłach niebieskie paski. Pojawił się w moim ogrodzie, nie zdążyłam zrobić zdjęcia...myślę że może to być sójka, ale nie mam pewności. Będę wdzięczna za podpowiedź. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz rację, że to sójka. One teraz się kręcą po ogrodach:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  30. Bardzo rzeczowy instruktaż, wiele cennych wskazówek. I najważniejsze: zwrócenie uwagi na to że w żadnym wypadku nie można przerywać raz rozpoczętego dokarmiania. Lepszym wyjściem jest nie rozpoczynać dokarmiania, jeżeli nie czujemy się na siłach kontynuować go przez całą zimę.
    Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny i wpis na moim blogu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również dziękuję:) Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Niestety to jeden z bardziej ogranych fałszywych stereotypów. Pomyśl - wolałbyś jeść przez tydzień i przez tydzień głodować, czy głodować przez dwa tygodnie? ;) A tak na poważnie - oczywiście, że powinno się dokarmiać przez cały okres trudny dla ptaków, ale nie czarujmy się - po pierwsze naturalne źródła pokarmu też się wyczerpują, a po drugie żadne dzikie zwierzę nie polega tylko na jednym źródle. Zawsze krąży w jakimś promieniu, patroluje i ciągle sprawdza, które źródło wyschło, a które nie i czy nie pojawiły się nowe.

      Usuń
    3. Gdyby zwierzęta polegoły tylko na jednym źródle to na pewno miałyby mniejsze szanse na przeżycie.

      Usuń
  31. Co zima próbuje dokarmiać ptaki, które zaglądają do mojego ogrodu, a latem odwdzięczają się mi swoim śpiewem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło jest słuchać latem ich śpiewu:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  32. ile cennych rad!!! jak fajnie....doceniam i posłucham!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Dzięki za odwiedziny. Ptaki dokarmiam od wielu lat. Zarówno w tradycyjnym karmniku, jak i za pomocą własnoręcznie robionych kul tłuszczowych. Mieszkam w mieście, dlatego w dość ograniczonej formie. Pieczywem nie dokarmiam, wyłącznie ziarnami i tłuszczem. Zaczynam dokarmiać kiedy spada śnieg, kończę wraz z odwilżą, choć czasem kule tłuszczowe wiszą jeszcze przez jakiś czas. Nagrodą dla mnie jest oczywiście obecność ptaków, ich radosne harce, kłótnie przy karmniku, a także swoista hierarchia korzystania jaka się buduje:)
    pozdrawiam wszystkich karmicieli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie:)

      Usuń
  34. Witam,podpowiedzcie gdzie i jak powiesic sloninke.Jestem bezsilna poniewaz kiedy tylko powiesze sloninke sroki i wrony zabieraja i tym samym sikorki nie maja szans zeby skosztowac przysmaku.Probowalam juz roznych sposobow i niestety bezskutecznie w ciagu kilku minut znika.Moze ktos ma patent na wieszanie sloninki zeby dluzszy czas wisiala.Zapewne najlepiej byloby powiesic 5 kg ale to przekracza moje mozliwosci finansowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że sposób podany poniżej przez Anonima jest bardzo dobry, lecz gdyby się nie sprawdził to myślę żeby spróbować powiesić na długim sznurku tak aby była poza zasięgiem srok i wron. Sikorki nie będą miały trudności z zaczepieniem się na słoninie a sroki i wrony nie będą dały radę się do niej dobrć:) Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Krukowate mojej mamy podciągają sznurek do góry i spoko sobie z takim czymś radzą. Nawet jak się do sznurka do prania podwiesi pionowy to sobie radzą, choć tak się kołyszą, że mało nie spadną. Trzeba podwieszać na tak cienkiej gałązce, by nie mogły usiąść, albo pod okapami uniemożliwiającymi te sztuczki.

      Usuń
    3. Krukowate to mimo wszystko bardzo inteligentne ptaki:)

      Usuń
  35. Polecam mieszankę z rzepakiem bo również ma swoich zwolenników. Ja w swoich zbiorach mam 20 kg rzepaku , 50 kg ziaren zbóż , 20 kg słonecznika , 10 kg łuskanych orzechów , sporo jarzębiny ,owoców głogu i dzikiej róży . Ubiegłej zimy karmnik odwiedziło ok 30 gatunków ptaków . Dla bazantów i kuropatw , z racji tego że jestem myśliwym ( mimo że na kuropatwy już nie poluje się ) mam kupione tonę plewów .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bażantów i kuropatw to zazdroszczę:)

      Usuń
  36. Barbara , proponuje słoninę owinąć jakąś siatką z tworzywa z drobnymi oczkami ( np taką po brzoskwiniach ze sklepu ) i tak wywiesić

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetny post na temat dokarmiania ptaków! Dokarmiam ptaki od wielu lat ,w karmnikach maja ziarna,a kule tłuszczowe i słoninę zawieszam na gałęziach drzew.Niestety słonina często znika ,bo mój ogród odwiedza dużo srok i sójek. Karmnik dla dzięcioła pierwszy raz widzę postaram się taki zrobić:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  38. Czy moge dokarmiać owocami czarnego bzu? Mam ok. 3 kg zamrożonego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście ptaki bardzo go lubią tylko zanim wyłożysz do karmnika do rozmroź tą część i dawaj po trochę bo jak zjedzą dużo takiego zamrożonego to też niedobrze:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  39. A really good post about feeding birds. Our winters are not severe, so I don't use fat. But I always mix one part cake (which is made with butter, to one part bread, which all the birds seem to like.
    Regards.

    OdpowiedzUsuń
  40. Witam.Czytając nie otrzymałam konkretnej odpowiedzi kiedy zaprzestać dokarmiać ptaszki? Zimy teraz są takie , że ciężko nazwać tę porę roku zimą.Kiedy są mrozy i śnieg to zrozumiałe , że dokarmiam.Ale teraz od kilku dni temperatura jest dodatnia (7-10 stopni) a mamy dopiero luty!!! Dokarmiać przy takiej pogodzie czy zaprzestać??? Bardzo proszę o konkretną odpowiedż :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, dobre pytanie sam mam z tym szczerze problem powinno się przestać z roztopami i regularnymi temperaturami na plusie, a ostatnie zimy kompletnie nie pasują do tego założenia zarówno z rozpoczęciem jak i zakończeniem dokarmiania. Śniegu nie mam, więc ptaki nie mają utrudnionego dostępu do pożywienia, budzą się owady, prognozy nie zapowiadają ujemnych temperatur wszystkie te oznaki wskazują na zakończenie dokarmiania, ale jednak mamy ten luty kto wie co może się jeszcze wydarzyć. No ciężka sprawa jak już wspomniałem sam mam z tym problem, myślę jednak, że można by dokarmiać do końca lutego to jeszcze tylko trochę ponad 2 tygodnie a od marca można przestać. Takie jest moje zdanie i ja tak zrobię, jeżeli ktoś bardziej doświadczony znał lepszą odpowiedź bardzo proszę o jej napisanie. Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłem:) Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedz :) Sądziłam , że skoro nikt tutaj nie pisał od dawna to mam marne szanse na otrzymanie odpowiedzi ale jednak myliłam się :) I tak , w miarę możliwości odpowiedz Pana pomogła mi , zrobię też tak aby dla pewności jeszcze przez te dwa tygodnie dokarmiać ptaszki i aby nagła zmiana pogody nie zaskoczyła nas.Tylko już nie mają karmnika pełnego cały czas , aby zmusić je do poszukiwań pokarmu.Jeszcze raz dziękuję za odpowiedz :) Pozdrawiam

      Usuń
    3. Bardzo dobre rozwiązanie trzeba uczyć już je szukać pożywienia:) Tak się złożyło, że zauważyłem że jest nowy komentarz i cieszę się, że mogłem pomóc a co do bloga to no niestety racja dawno nic nie było pisane z powodu braku czasu i chyba będę zmuszony zamknąć bloga przynajmniej na jakiś czas:) Pozdrawiam:)

      Usuń
    4. Proszę nie zamykać bloga.Kto wie , może jeszcze ktoś zagubiony jak ja również tutaj zaglądnie i znajdzie odpowiedż na swoje pytania :-) Ptaszki zaczęłam dokarmiać od niedawna bo mam nadzieję , że w tym miejscu w którym aktualnie mieszkam zostanę na dłużej a z tego co zdążyłam się zorientować nie można zostawić ptaszków , które zaczęło się karmić :-) I co do pytania jakie zadałam na początku - dobrze że nie przestałam dokarmiać ich , dzisiaj zrobiło się zimniej i spadło trochę śniegu.W końcu mamy dopiero luty :) Pozdrawiam :-)

      Usuń
    5. Nie będę go usuwał bo mam nadzieję tu wrócić, ale nowe posty szybko się nie pojawią:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  41. Robiło się już je na kilka sposób, a to z orzecha kokosowego lub z butelki po napojach czy desek. Jak ktoś chce na szybko i bardzo prosto to z butelki po pięciolitrowej wodzie - zrobić tam podest i otwory dla ptaków. Jeśli ktoś ma czas i trochę umiejętności to też można z deseczek na przykład taki http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-karmnik/ tylko, że o wiele trudniej i więcej czasu, więc jak dla kobiet to butelka i kilka otworów będzie najprostsze i też działa. A mam pytanie czy drewno można czymś pomalować na zielony kolor?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam:) Przepraszam, że odpisuje dopiero teraz, ale blog jest w zasadzie nieaktywny i mało już tu zaglądam. Najlepiej malować jedynie impregnatem, bez zbędnych lakierów. Zielony karmnik na pewno będzie ładny, lecz ptaki najlepiej będą się czuły w naturalnych "drzewnych" barwach:)

      Usuń

Dziękuje za ślad po Twojej obecności:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...